|
Title: POLA..... View count: 1058 Rating: 5.0 (7 ratings) Description: Pola urodziła się 14 czerwca 2004 rok i od 9 miesiąca swojego życia walczy z nowotworem. Pierwszy guz - niezłośliwy nowotwór nadnercza- został usunięty, kiedy Pola miała zaledwie 9 miesięcy. Niedługo po tym na prawej powiece pojawiła się narośl, był to mięsak-prążkowano komórkowy. Dlatego też Pola, nie mając jeszcze dwóch lat, zaczęła przyjmować chemię. Kiedy guz zmniejszył się usunięto go. Aby jak najmniej oszpecić twarz córeczki guz został usunięty częściowo. Niestety, gdy Pola skończyła 2 lata guz zaczął odrastać. W takiej sytuacji lekarze postanowili usunąć guz całkowicie razem z powieką. Mimo tego już po drugiej operacji nastąpiła III wznowa wraz z lekarzami podjęliśmy bardzo trudną decyzję o usunięciu oczodołu łącznie ze zdrowym oczkiem. Pola ponownie przyjęła chemioterapię jednak komórki nowotworowe nadal były obecne a planu dalszego leczenia już nie było. Byliśmy zrozpaczeni, jednak czuwała nad nami opatrzność i historia Poli została przedstawiona w jednym z odcinków „SOS dzieciom, w którym prosiliśmy o pomoc w znalezieniu kliniki zagranicznej. Ten fakt zmienił dalszy ciąg zdarzeń, odcinek ten obejrzała bowiem Pani A.B., która nawiązała kontakt z Kliniką w Dusseldorfie i sprawiła, że Pola mogła rozpocząć tam leczenie. Leczenia naszej córki podjął się dr Wessalowski a Pola poddawana została nowatorskiej metodzie leczenia hipertermią, która stosowana jest wraz z chemioterapią i radioterapią. Był to dla nas trudny czas. Czas walki o życie Poli, do którego dołączyła też rozłąka i ogromna tęsknota. Po pół roku, w listopadzie 2008, Polunia wróciła do domu z zaleceniem przyjmowania chemii podtrzymującej, doustnej. Z ogromnym niepokojem czekaliśmy na przeprowadzenie badania rezonansowego, które miało nam dać odpowiedź, czy Pola ma nadal komórki nowotworowe. Wyniki poznaliśmy w styczniu, były one dobre i z nadzieją patrzeliśmy w przyszłość. Dodatkowe badania miały potwierdzić fakt, ze Pola jest zdrowa. Niestety zanim zrobiliśmy te badania, węzeł chłonny Poli uległ powiększeniu i ponownie usłyszeliśmy, że są tam obecne komórki nowotworowe. Nasz świat runął po raz kolejny. Jednak ta wiadomość była dopiero początkiem złych wiadomości. Przeprowadzona biopsja wykazała, że komórki nowotworowe są chemio-oporne i ani leczenie w Polsce ani w Niemczech nie jest w stanie pomóc naszej córeczce. Jedynie co można było zrobić to usunąć guza, przeprowadzając bardzo ryzykowną operację niosącą za sobą mnóstwo zagrożeń. To była dla nas i lekarzy bardzo trudna decyzja. Operacja usunięcia guza odbyła się 25 lutego 2009 roku i dzięki wspaniałemu lekarzowi, modlitwie tysiąca serc Przyjaciół Poli udało się ogromna większość usunąć ogromną większość guza a żaden nerw twarzy Poluni nie został uszkodzony. To był naprawdę nieoczekiwany przez lekarzy rezultat. Pola po raz kolejny pokazała wszystkim, że jest wielką Bohaterką. Po operacji Polunia szybko zregenerowała swoje siły i wróciła na 3 tygodnie do domu a prowadząca ją Pani Profesor po raz kolejny udowodniła, że trzeba walczyć do końca. Podjęła decyzję o nowatorskim leczeniu Poli lekiem avestin oraz jednoczesnym podawaniu jej chemii. Lek został sprowadzony do Polski i obecnie Pola poddawana jest i będzie łączonemu leczeniu chemią i avestinem. Przed nią długa droga, po raz kolejny zaczyna walkę o swoje zdrowie. Po raz kolejny jest mnóstwo potencjalnych zagrożeń jakie niesie samo leczenie (skutki uboczne) ale cel jest zawsze jeden: życie. Dzięki Wspaniałym Przyjaciołom Poli tysiące razy doświadczyliśmy tego, że nie jesteśmy sami. Kochani my nadal was potrzebujemy. Pola po raz kolejny zaczyna walkę o swój uśmiech. Uśmiech, za którym zawsze będziemy widzieć każdego z Was. Tak bardzo chcielibyśmy, aby szpital nie był jej domem, cierpienie codziennością, a patrząc w nasze oczy widziała radość zamiast ciągłego niepokoju. Aby jej buźka była zawsze radosna. http://nasza-klasa.pl/profile/13924693 Szczegółowa historia choroby na stronie: http://www.polawesolowska.pl Tags: none1, Author: karolinass7 |